You are using Internet Explorer 8 (or older ...)! Therefore:
- this page will probably be displayed incorrectly,
- it's time to update or change your browser! ;)

The English version of the site at the moment has limited content.
To fully use waw4free, go to the Polish version.
advertisement
advertisement

Warsaw Street JAM Session Vol 9

Warsaw Street JAM Session Vol 9

advertisement
concert
other
📅 Date: 05 November 2019, Tuesday

⏰ Start time: 20:30

📌 Place: Warsaw - Śródmieście dist., Chmielna 5, Makulatura (show on the map)
 share tweet
[English below]

Psssst!
Hej, ty!!!
Tak, właśnie Ty!

Mam dla Ciebie zadanie.

Wyobraź sobie coś z niczego, a dokładniej...

Piękne, kojące brzmienie saksofonu, przeplatane rytmicznym biciem bębnów. 🥁 Różnorodne wokale, zarówno męskie jak i damskie.. magiczne dźwięki fletu, gitar i innych instrumentów . W tle dopełniające całość przeszkadzajki, grzechoczące oraz dodające całości tej słynnej "wisienki na torcie"...

Brzmi nieźle, prawda? Myślę, że tak, skoro nadal tu jesteś ;)

To my.
Warsaw Street Jam Session

Tworzymy muzykę. To my nią jesteśmy! Każdy z nas od prawego, do lewego no i Ty! Tak, też Ty!🧘‍♂️🧘‍♀️

Organizujemy eventy, na których spotykamy się razem, kreujemy ciągle coś nowego za pomocą improwizacji! 🕺

Każdy znajdzie tu coś dla siebie.

W moment ze spokojnego, sentymentalnego stylu możemy przejść w coś energicznego, z domieszką rapu, rocka, reagge, jazzu, bluesa... Wszystkiego, czego dusza zapragnie

Niektórych rzeczy nie da się opisać, trzeba ich doświadczyć

Chodź do nas!
Zagraj z nami!
Baw się z nami!
Tańcz!

Te rytmy znikają i pojawiają się w Warszawie,

Tym razem jesteśmy tu
Spokojnie trafisz! Usłyszysz Nas podążaj za muzyką

"Czym jest muzyka? Może poprostu niebem, z nutami zamiast gwiazd?" ⭐
~ Ludwik Jerzy Kern

Do zobaczenia ♥

Ale,

Abyście zrozumieli myśl - Warsaw Street Jam Session jeszcze, opowiem Wam historię,

A więc,

Nie tak bardzo dawno temu, ale trochę lat temu, było coś takiego jak centrum..

Była to taka społeczność ludzi, która spotykała się w jednym miejscu,

Właśnie tutaj, w centrum Warszawy.

Pierwszy raz przyprowadziła mnie koleżanka, mówili na nią Migdał, od razu mi się spodobało. Byli tam dosłownie wszyscy:
hipisi, dresi, dzieci bogaczy, dzieci biednych, uciekinierzy, młodzi gangsterzy, ludzie ulicy, punkowcy, skinheadzi, ludzie butni, ludzie prawdziwi, ludzie którzy łączyli się w jedność, przedstawiali pełen wachlarz emocji,

byli zawsze szczerzy i do cna prawdziwi.

Tutaj nie było żadnego podziału, nie było żadnej hierarchii, nie było pokazywania sobie siebie palcem.

-każdy był sobie równy.

Część z nich lubiła się po prostu spotykać, jak nie było co robić, to się jechało właśnie do centrum. Tam zawsze ktoś był, kogo się znało, a jak się nie znało, to łatwo się poznawało.

Taka to była społeczność. Brzmi jak sekta, ale to było to po prostu- centrum.

Potem resztki centrum zamieniły się w patelnię, ale to już inna historia

Wracając,

Część z nich, to byli muzycy uliczni.

Po jakimś czasie przychodzenia i poznawania ludzi, w końcu był mój pierwszy raz -

Dostałam kubeczek, ktoś tam grał, a ja miałam zbierać pieniądze .

- Zebrałam parę złoty, powtarzałam wcześniej to co robili inni zbieracze - byli ze mnie dumni

Po tym małym sukcesie, szybko się sama awansowałam - zaczęłam grać na swojej gitarze, nawet śpiewałam (niech nie wypomina mi ten, kto to pamięta ;)) i zatrudniałam sępów, to oni biegali teraz dla mnie biegali z kubeczkiem Tak i o to, pierwszy raz w swoim życiu stałam się szefową. ;)

Niedługo potem, stwierdziłam, że nie umiem grać na gitarze, ani śpiewać i zaczęłam grać na bębnie.

Nauczyłam się wtedy, na ulicy i gram do dzisiaj, z tego się obecnie utrzymuje, to kocham i widzę w tym sens swojego życia

To powstało właśnie tak, przez wiele nocy, kiedy spotykaliśmy się wspólnie, muzycy, ze zbieraczami i tymi, którzy nie chcieli siedzieć w domu. Graliśmy całe noce, śpiewaliśmy, bawiliśmy się.

Oczywiście- były też miłosne telenowele, lub brutalne zagrywki, spuchnięte ręce od grania. Nauczyciele uliczni byli bardzo cierpliwi, a ja się szybko uczyłam

Naprawdę to było wszystko, całe życie. Było 100 zł w kieszeni i nie było potrzebne nic więcej

Teraz wszyscy w pogoni za nie wiadomo czym, zapominają jak bardzo ważny jest moment w którym warto by było się zatrzymać i pobyć na chwilę z innymi ludźmi, zapominając o gestii możności własnego portfela.

To było prawie 10 lat temu..

Przedstawiam się, nazywam się Anna Gołaszewska i jestem starym dinozaurem z centrum żartuję,

Niemniej,

Chciałabym się podzielić tą wolnością, chciałabym abyśmy się spotkali i wspólnie zagrali, bez ograniczeń, aby przyszły grać osoby, które grać nie umieją i dostały uliczną lekcję i aby przyszły grać osoby, które grać umieją Warszawa usłyszała naszą piosenkę !

Kiedyś to było proste! Trzeba było tylko wyjść z domu i przyjechać do centrum!

Uskutecznijmy tę myśl!

Zagrajmy wspólnie !

Weź swój instrument, opowiedzmy swoją historię weź swój głos i wykrzycz swoją rację, w centrum, nigdy nikt się nie wstydził być sobą Improwizujmy :)

Jeśli umiesz grać - chodź! Jeśli nie umiesz- chodź- nauczymy Cię! Jeśli chcesz posłuchać, bądź!

A ja uwielbiam grać mocno na bębnie! Kto mnie zna, to wie!

Do zobaczenia!

*czas wydarzenia może się zmienić +/- 1 dzień oraz miejsce +/- 5km

------------

Hey, you!
Yes, You!!

I want to ask you to... imagine something out of nowhere, and specifically...
Captivating sound of the saxophone, rhythmic drum beats...
Singing voices, male and female...
Entrancing sounds of the flute, guitars and other instruments...
Shakers in the background, that add that proverbial cherry on top...
Sounds good, doesn’t it? I think it does since you are still reading...

It’s us.
Warsaw Street Jam Session

We make music. We are music! Every one of us, from right to left. And you... Yes, you, too!

We contrive events where we get together, improvise and always create something new... Everyone can find something of interest here.

In a moment, you can switch from tender, nostalgic style to something more energetic, with a dash of rap, rock, reggae, jazz, blues... Anything your heart desires.
It is hard to describe it all, you have to experience it...

Come!
Jam with us!
Party with us!
Dance!

These sessions come and go in Warsaw...
This time we are here.
You’ll find us just fine: simply follow the music when you hear it.

"What is music? Perhaps heaven, with notes instead of stars?"
~ Ludwik Jerzy Kern

See you soon...
But I will tell you a story, so you can understand what Warsaw Street Jam Session is...

So... Not that long ago, mind you a few years back, there once was “Centrum”.
This was a community of people who got together exactly here, in the center of Warsaw.

A friend brought me the first time, they called her Almond, I liked that. Literally everyone was there: hippies, chavs, rich kids, poor kids, runaways, gang members, street folk, punks, skinheads, the arrogant and the real, people who melted into one, felt full range of emotions, were always honest and real to the core.
There was no division, no hierarchy... no pointing fingers. Everyone was equal.
Some just enjoyed getting together; when there was nothing to do, you headed to Centrum. Someone was always there, either familiar or easy to talk to.

Such was this community. Sounds like a sect but it was simply Centrum.

Afterwards, Centrum leftovers became “Patelnia”, but that’s a whole new story...

But back to my story- some of the Centrum folk were street performers.

After some time of showing up and getting to know people, I experienced my “first time”... I got a cup, someone was playing, and I was to collect money. Taking cue from other “collectors”, I managed to scrounge a few zlotys... I remember how proud of me they were.

After this small success, I quickly promoted myself - started playing my guitar, even sang (don’t say a word if you remember). ;) And hired “vultures”. Now, it was their responsibility to go around with a cup. I was the boss for the first time in my life.

Soon after, I decided I couldn’t play guitar, nor sing, and took up drums. I learnt, in the street, and have been drumming ever since. That’s how I support myself now; I love it and where I see the purpose of my life.

It happened exactly like this, over many nights, when we were getting together: musicians, collectors and those who didn’t want to stay home. We jammed till the morning, sang, partied...

Naturally, there were also love stories, cruel moves and hands, swollen from drumming. Street teachers were very patient and I was a quick study.

Seriously, it was everything- our entire life. Had 100 zl in our pockets and nothing else mattered.

Now, everyone chases who knows what, forgetting how important it is to stop for a moment and just be with others, without worrying about the thickness of one’s wallet.

It was almost 10 years ago...

It is time to introduce myself. My name is Anna Gołaszewska and I am an old Centrum dinosaur.

Just kidding.

Nevertheless, I would like to share my freedom. I would love to meet and jam together, without limits. I would love to see people who cannot play and see them in a street class. I would love to see people who can play so Warsaw can hear our song!

It was simple once! You only had to leave your home and come to Centrum!

Let’s make it happen!
Let’s jam together!
Grab your instrument and let’s tell our story; use your voice and make yourself heard.
In Centrum, no one was ashamed to be themselves, let’s improvise!

If you can play - come! If you cannot - come, we’ll teach you! If you want to listen - be there!

And I love to drum hard! You know if you know me!

See you soon!

*event date may change +/- 1 day and location +/- 5km