Korzystasz z Internet Explorera 8 (lub starszego...)! W związku z tym:
- ta strona będzie prawdopodobnie wyświetlać się nieprawidłowo,
- najwyższy czas na aktualizację lub zmianę przeglądarki! ;)

newsletter waw4free fanpage instagram
reklama
reklama

Przelotem przez Azerbejdżan, Armenię i Górski Karabach

Przelotem przez Azerbejdżan, Armenię i Górski Karabach

📅 Data: 14 lutego 2020, piątek

⏰ Godzina rozpoczęcia: 19:00

📌 Miejsce: Warszawa - Mokotów, Klubokawiarnia Tam i z Powrotem, Antoniego Odyńca 71 (pokaż na mapie)
Opti Taxi
Przez granicę konfliktu. Przelotem przez Azerbejdżan, Armenię i (nie)istniejące państwo Górski Karabach

Zastawiałeś się czy Azer jest tak przebojowy jak jego kolega z Gruzji? Czy Ormianin używa tego samego alfabetu co Gruzin i jest równie gościnny? Czy naprawdę za cenę litra paliwa w Polsce kupisz w Azerbejdżanie 2,5 litra? Dlaczego warto odwiedzić Baku? Gdzie poza Hawaną znajdziesz największe żywe muzeum samochodów? Gdzie znajduje się najpiękniej położony monaster Kaukazu i kiedy najlepiej tam pojechać? Czy słyszałeś o nieuznawanym państwie na świecie, które ma swego prezydenta, paszporty i flagę? Jak zdobyć najwyższą góre Armenii (Aragac) i nie zwariować?

Na te i inne postawione przez Was pytania z przyjemnością postaram się odpowiedzieć przenosząc Was podczas swej prezentacji w Kaukaz, gdzie pośród pól naftowych pomiędzy błotnymi wulkanami wyrosło przepiękne miasto Baku. Zobaczymy też gdzie w górach Armenii "zawisły" najpiękniejsze monastery oraz dowiemy się co nieco o życiu w warunkach wojny w tajemniczym państwa o nazwie Górski Karabach.

Zapraszam! :)
Piotr

[ Dla pewności sprawdź, czy nic się nie zmieniło na stronie źródłowej - link poniżej. ]
 udostępnij tweetnij wykop zapisz w kalendarzu ustaw przypomnienie
newsletter
Podoba Ci się to wydarzenie?
Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco ze wszystkimi!
! zgłoś błąd/zmianę w tym ogłoszeniu
+ dodaj swoje wydarzenie



Sprawdź wydarzenia / informacje / polecane miejsca w Warszawie

reklama
waw4free zachęca do adopcji! :)
check the English version of our site