You are using Internet Explorer 8 (or older ...)! Therefore:
- this page will probably be displayed incorrectly,
- it's time to update or change your browser! ;)

The English version of the site at the moment has limited content.
To fully use waw4free, go to the Polish version.
advertisement
advertisement

Witek Orski "Wolałbym o tym nie mówić" // "I would prefer not to talk about this"

Witek Orski "Wolałbym o tym nie mówić" //  "I would prefer not to talk about this"

reklama
exhibition
Date Date: 14 February 2019, Thursday

Time Start time: 19:00

Place Place: Warsaw - Śródmieście dist., BWA Warszawa, ul. Marszałkowska 34/50/666 (show on the map)
[english below]

Jedną z pierwszych prac, które chciałem zrobić na tę wystawę była bardzo duża fotografia ciągnącego się po horyzont pola rzepaku. Inspiracją była przestroga mówiona dzieciom: “Nie patrz na rzepak w słońcu!”. Spodobała mi się groźba przemocy wizualnej zawarta w tych słowach. Od patrzenia w ostrym słońcu na jaskrawo żółty rzepak podobno można oślepnąć.
Z różnych powodów zrezygnowałem z robienia tej pracy, ale chciałem tak zatytułować wystawę. Sprawdziłem jak by to brzmiało po angielsku. Dowiedziałem się, że “rzepak” po angielsku to “rape”.
“Don’t look at rape in the sunshine.” Tak to się nie mogło nazywać.
Po długim czasie, jedynym elementem, który pozostał z pierwotnej koncepcji był kolor żółty. Kolor żółci. Wybierając konkretny odcień, przeglądałem w centrum handlowym wzorniki barw. Najbardziej spodobał mi się taki wyrazisty, ale lekko zgniły, alarmowy żółty. We wzorniku RAL miał numer 1021. Okazało się, że to odcień standardowo określany jako RAPE YELLOW.
Nie patrz na rzepak w słońcu.

------

Witek Orski "I would prefer not to talk about this"

One of the first pieces I intended to make for this exhibition was a very large photograph of a field of rapeseed spreading across the horizon. The inspiration came from an old wives’ tale that admonished children not to look at a flowering field of rape (rzepak) in the sun. They say that a person can be blinded by looking at bright yellow rapeseed in the stark glare of the sun. I enjoyed the suggestion of visual violence that this phrase carried with it.
For one reason or another, I decided not to make the piece, but I still wanted to use the phrase in the exhibition title until I realised that the name of this yellow flower in English is rape, conjuring up the phrase, ‘Don’t look at rape in the sunshine’. I couldn’t very well use that as the title of my upcoming exhibition.
After some time, the only element that remained of my initial concept was colour. The colour yellow, the colour of bile. To select the specific shade I was looking for, I perused a sampler at a shopping centre. One particularly bold hue stood out, alarmingly yellow with a certain rotten quality about it. Numbered 1021 on the RAL colour chart, it turned out that this particular shade of yellow was generally referred to as RAPE YELLOW.
Don’t look at rape in the sunshine.
 share tweet
report error / change
advertisement