You are using Internet Explorer 8 (or older ...)! Therefore:
- this page will probably be displayed incorrectly,
- it's time to update or change your browser! ;)

The English version of the site at the moment has limited content.
To fully use waw4free, go to the Polish version.
advertisement
advertisement

Marta Nadolle - Nie Szukam Przygód // Marta Nadolle - Not Looking for Adventure

Marta Nadolle - Nie Szukam Przygód // Marta Nadolle - Not Looking for Adventure

advertisement
exhibition
📅 Date: 24 August 2019, Saturday

⏰ Start time: 19:00

📌 Place: Warsaw - Śródmieście dist., LETO, Dzielna 5 (show on the map)
 share tweet
[Scroll down for the English version]

Marta Nadolle "Nie Szukam Przygód"
Wernisaż 24.08.2019, godz. 19.00

Czy w dzisiejszym świecie jest miejsce na romantyczną miłość?
Lub chociażby na relację opartą na szczerości? To pytanie zadaje sobie artystka Marta Nadolle, która poszukiwania prawdziwej miłości uczyniła tematem swoich najnowszych, autobiograficznych obrazów.

Niewielkich rozmiarów, niepozorne obrazy ukazują życie młodej kobiety w wielkim mieście dużych możliwości. Jak wielu jego mieszkańców przybyła z małego miasteczka w poszukiwaniu dorosłości. Na przestrzeni lat próbuje dostosować się do panujących w nim obyczajów i rytuałów. Im dłużej tu jest, tym bardziej czuje się samotna i inna. Często mówi o sobie, że jest „staroświecka”. Przyczyny upatruje w swojej uczuciowości i pragnieniu stabilnego związku. To pragnienie stało się wręcz jej obsesją.

„Nie szukam przygód” to zdanie, z którym Nadolle spotyka się wielokrotnie, korzystając przez kilka lat z portali randkowych: sympatia.pl, tinder, badoo i zaadoptujfaceta.pl. Rodzi ono oczekiwanie, że osoba wpisująca je w swój profil faktycznie jest gotowa na stały związek oparty na bliskości. Tymczasem przez stałych użytkowników tekst ten jest traktowany ironicznie, kojarzy się z „frajerkami” i „naiwnymi desperatkami”.

„Przez pewien czas myślałam, że jak ktoś umieszcza takie słowa w opisie, a później na spotkaniach potwierdza, że interesuje go stały związek, to faktycznie tak jest. Miałam nadzieję, że pragnienie stabilizacji z kimś bliskim u boku nie będzie traktowane przez wszystkich jako zbyt stereotypowe i mało sexy. Niestety większość ludzi boi się nudy i normalności, a rozmowy o uczuciach psują im fan. Wszelkie relacje przyniosły mi tylko rozczarowanie, wszystkie okazały się puste, przelotne i pozbawione uczuć. Być może nie pasuję do takiej »nowoczesnej« rzeczywistości” - mówi artystka.

Na obrazach widzimy Martę szykującą się do wyjścia, w drodze na randkę, w trakcie pierwszego pocałunku, miłosnego aktu, czekającą na telefon, rozmyślającą o tym, co nastąpi lub co się wydarzyło. Każde nowe spotkanie przynosi nadzieję i rozczarowanie. Tłem jest współczesna Warszawa, ale jakby cicha i prowincjonalna. Bez ulicznego gwaru i pędu nowoczesności. Jedynymi atrybutami świadczącymi, że sceny mają miejsce „tu i teraz”, są rozświetlone ekrany komórek, telewizory plazmowe czy elektryczne hulajnogi.
Ujęte w formie pocztówkowej, nierzadko z ramką okalającą przedstawienie, skromne kompozycje malowane na cienkich deseczkach, przywodzą na myśl malarstwo wotywne, ludowe.

Obecnie sztuka naiwna jest dość zmarginalizowana, poza chwilowymi trendami, raczej niezbyt popularna. Stan odrzucenia jest bliski artystce, która nie czuje się zbyt pewnie w dzisiejszych czasach. Kreuje zatem swój świat utkany z jednolitych barw i subtelnych emocji, by poczuć się bezpiecznie.

Marta Nadolle (ur. 1989) studiowała na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 2014 r uzyskała dyplom z wyróżnieniem w pracowni malarstwa prof. Jarosława Modzelewskiego oraz pracowni Sztuki w Przestrzeni Publicznej prof. Mirosława Duchowskiego. Tematy, które porusza to: miłość, alienacja, dojrzewanie, intymność, relacje z innymi ludźmi, osobiste emocje.

Ostatnio jej prace były prezentowane na wystawie "Farba znaczy Krew" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

----------

Marta Nadolle "Not Looking for Adventure"
Opening: August 24, 2019 at 7.00 PM

Is there still room for romantic love in our world today? Or, at the very least, a relationship founded on honesty? This is the question artist Marta Nadolle has asked herself as she places the pursuit of true love at the centre of her latest paintings, which are of a characteristically autobiographical nature.

These relatively small-scale, subtle images depict the life of a young woman in a big city of great possibilities. Like many of its residents, she arrived here from a small town in search of adulthood. Over the years, she makes the effort to conform to the customs and rituals of the city. The longer she lives here, the more she feels alone and rejected. She often describes herself as ‘old-fashioned’ because of how much her emotional life means to her and her desire for a stable union. This desire has grown to obsessive proportions.

“Not looking for adventure” is a sentence that Nadalle comes across quite a bit as she’s swiped through dating sites over the years: sympatia.pl, tinder, badoo and zaadoptujfaceta.pl (trans: adoptaguy.pl). Its connotation suggests that the person behind a given profile is ready for a stable relationship based on intimacy. However, regular users of such sites and apps scoff at the sentiment, relegating it the musings of ‘losers’ and ‘desperate, naïve young women’.

“For a certain time, I thought that when someone was putting these words in their description and confirming that what they were looking for was a stable relationship, then that would be the case. I hoped that stability with someone close by your side wouldn’t be treated like a stereotypical, unsexy sort of thing. Unfortunately, most people are afraid of the mundane, the normal, and conversations about feelings ruin their fun. Most relationships have brought me nothing but disappointment, they were all empty, fleeting and without any feeling. Perhaps I’m not suited to this ‘modern’ reality”, the artist says of herself.

Marta Nadalle’s paintings show her getting ready to go out, on her way to meet a date, in the middle of a kiss, making love, waiting for a phone call, thinking about what was about to happen or what has happened up to this point. Each new encounter brings on hope and, ultimately, disappointment. The background to her imagery is the Warsaw of today, but with a quiet, provincial tone about it. There’s no bustle or rush of innovation. The only clue we have to indicate that these scenes are happening ‘here and now’ are the lit-up screens of mobile phones, plasma televisions and electric scooters.

Captured in a picture-postcard format, often with a frame around them, with modest compositions painted on thin panels, these works are reminiscent of votive painting and folk art. Today, naive art is marginalised to a great extent, set outside of the current trends, not very popular. The state of rejection is close to the artist’s heart as someone who’s not quite at home in our time. And so, she creates her own world, woven out of broad stretches of colour and subtle emotion, in order to feel at home.

Marta Nadolle (born 1989) studied at the Academy of Fine Arts in Gdańsk and the Academy of Fine Arts in Warsaw. In 2014 she received a honour's diploma in the Painting studio headed by Professor Jarosław Modzelewski and the studio of Art in the Public Space headed by Professor Mirosław Duchowski. The topics she addresses in her art feature: love, alienation, adolescence, intimacy and personal relationships, human emotions.

The most recent show of her works was at the exhibition Paint Means Blood at the Museum of Modern Art in Warsaw.