Korzystasz z Internet Explorera 8 (lub starszego...)! W związku z tym:
- ta strona będzie prawdopodobnie wyświetlać się nieprawidłowo,
- najwyższy czas na aktualizację lub zmianę przeglądarki! ;)

reklama
reklama

Jak prawidłowo przechowywać koniak? Podpowiadamy!

Jak prawidłowo przechowywać koniak? Podpowiadamy!

reklama
   udostępnij tweetnij wykop
Koniak to szlachetny trunek, którego domem jest Francja; dziś zyskuje coraz większą popularność. Produkuje się go w miejscowości o nazwie Cognac; sprzedawany jest głównie lokalnie, ale duża jego część jest eksportowana za granicę. Czym się charakteryzuje ten alkohol i jak go przechowywać?

Dobry koniak

Koniak to propozycja dla osób, które są nieco bardziej cierpliwe: to jeden z napojów, który bogatszego smaku nabywa wraz z wiekiem. Młodsze propozycje prezentują mniejszą złożoność jeśli chodzi o smak i aromat, co sprawia, że mogą one nie być tak bardzo zajmujące dla koneserów, ale sprawdzą się jednak jako wersja dla początkujących.
Wino, z którego powstaje cognac produkuje się na bazie francuskich białych winogron, które zbierane są na przełomie września oraz października. Proces destylacji odbywa się w alembikach szarentejskich, a następnie otrzymany alkohol przelewa się do beczek z dębu, gdzie trunek dojrzewa. Finalnie najczęściej rozcieńcza się go do mocy 40% ABV. Dobry koniak to przede wszystkim wysoka jakość składników i tradycyjne metody produkcji.

Jaki koniak wybrać?

Czym kierować się podczas wyboru tego cenionego, lecz wciąż nie tak popularnego na rynku napoju? Dobrym pomysłem na początek będzie na przykład sugerowanie się oznaczeniami umieszczonymi na etykiecie butelki. Te mówią nam o tym, jak długi czas trunek spędził w beczce.

Trzy podstawowe typy oznaczeń, które warto znać to: V.S., czyli najmłodszy rodzaj starzony co najmniej przez dwa lata, S.O.P., który spędził w beczce minimum cztery lata, a jeżeli koniak dojrzewał przez minimalny okres dziesięciu lat, dostaje nazwę X.O.
Wciąż trzeba pamiętać, że młodsze propozycje oferują mniejsze doznania smakowe, co może nas nieco zniechęcić. Jeśli jednak nie jesteśmy koneserami, a nasza przygoda z koniakami dopiero się rozpoczyna, wcale nie musimy celować w starsze opcje. Młodsze butelki to opcja bardziej budżetowa i odpowiednia na pierwszy ogień.

Najlepszy koniak

Powiedzmy, że musimy wybrać trunek, który podarujemy komuś w prezencie — jaki w tym wypadku jest najlepszy koniak? Naturalnie, warto w pierwszej kolejności zwrócić uwagę przede wszystkim na preferencje obdarowywanej przez nas osoby. Jeśli jest to na przykład nasz partner biznesowy, którego nie znamy prywatnie, egzamin zda znana propozycja. Jeśli dany alkohol jest popularny, automatycznie uważa się go za dobrej jakości i prestiżowy napój, o co nam w tym wypadku chodzi.
Jeżeli zaś wybieramy prezent dla doświadczonego konesera trunków, możemy wybrać opcję niszową, którą doceni jedynie właśnie profesjonalista; jeśli niezbyt znany trunek ofiarujemy amatorowi, może pomyśleć, że postawiliśmy po prostu na budżetową propozycję. Różnorodne koniaki o wszelakich profilach smakowych znajdziemy na przykład w sklepie Krest.

Najdroższy koniak — co warto wiedzieć?

Raz jeszcze podkreślamy, że jeśli jesteśmy początkującymi graczami w świecie koniaków, wystarczy nam budżetowa opcja. Jeśli jednak od napoju oczekujemy dużej złożoności i bogactwa smaków, musimy wydać nieco więcej. Im starszy cognac, tym droższy: co ciekawe, najdroższe koniaki na rynku potrafią osiągać zawrotne ceny nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Niezależnie od tego, w jakiej cenie koniak zakupimy, aby się nim cieszyć, warto pamiętać o jego odpowiednim serwowaniu. Koniak najlepiej jest podawać w niewielkich kieliszkach tulipanowych z łagodnie wydłużoną nóżką, czysty. Jeśli smak okaże się nieco zbyt intensywny, możemy rozcieńczyć trunek z odrobiną wody: nabierze wtedy orzeźwiającego i delikatnego profilu smakowego. Koniak przechowujemy w temperaturze pokojowej.
reklama


Sprawdź wydarzenia / informacje / polecane miejsca w Warszawie

reklama
Bądź na bieżąco z wydarzeniami!
Sprawdź, co dzieje się w ten weekend!
Postaw nam kawę