Korzystasz z Internet Explorera 8 (lub starszego...)! W związku z tym:
- ta strona będzie prawdopodobnie wyświetlać się nieprawidłowo,
- najwyższy czas na aktualizację lub zmianę przeglądarki! ;)

🔔 FB IG
reklama
reklama

Koncert LILLY HATES ROSES

reklama
📅 Data: piątek, 30 sierpnia 2013

⏰ Godzina rozpoczęcia: 20:00

📌 Miejsce: Warszawa - Śródmieście, Stacja Mercedes, róg Al. 3 Maja i ul. Kruczkowskiego (pokaż na mapie)
OptiTaxi
   udostępnij tweetnij wykop
30 sierpnia o 20:00 w Stacji Mercedes wystąpi LILLY HATES ROSES!

To historia z tych zaskakujących. Są debiutantami. Premiera ich płyty Someting to happen miała miejsce 30 lipca, a za nimi już debiut na falach amerykańskiego eteru w kultowej stacji radiowej KEXP. Singiel „Youth” wzięła na warsztat Sarah Blackwood - autorka słynnych coverów. Wielki świat bardzo szybko zainteresował się Lilly Hates Roses. Bardzo entuzjastycznie i ciepło przyjęci na Openerze oraz Slot Art Festival.

Ich muzyka osadzona w indie-folku, wspomaganym awangardową elektroniką, otoczonych melancholijnymi osobistymi tekstami. Album wyprodukował Maciej Cieślak (Ścianka, Lenny Valentino). Płyta nagrana analogowo na „setkę” Za sam mastering odpowiedzialny jest Smolik.
Coś dla fanów Bon Iver, Low czy The XX na naszym polskim podwórku.

W Kasi i Kamilu wyjątkowego talentu dopatrzyła się Maria Peszek: „Jest w was czystość i coś bardzo niewinnego. Mam strasznie wielką nadzieję, że uda wam się to zatrzymać.”

Jarek Szubrycht, redaktor naczelny serwisu T-Mobile Music także widzi w duecie duży potencjał –„Wszystkie fajne amerykańskie filmy o trudach dojrzewania chciałyby mieć Lilly Hates Roses na soundtracku. To jest właśnie ten typ słodkogorzkich prostych piosenek o trudnych sprawach. Niby niewiele się dzieje, a chwytają za gardło.”

Lilly Hates Roses ma też wsparcie ze strony Piotra Metza - „Stworzyliście magiczny, niepowtarzalny klimat. Widać, że jesteście mocno skupieni na sztuce."

O Kasi i Kamilu bardzo pochlebnie wypowiada się Maciej Cieślak (Ścianka, Lenny Valentino), producent muzyczny płyty „Something to happen”: „Bardzo zdolni, świetnie śpiewają, aż trudno uwierzyć że Kasia ma 18, a Kamil 23 lata. No i melodie - dawno nie słyszałem tak dobrych melodii. Oprawianie tych perełek w stosowne koronki codziennie przypominało mi dlaczego lubię być producentem.”

Wstęp wolny!

[ Dla pewności sprawdź, czy nic się nie zmieniło na stronie źródłowej - link poniżej. ]
reklama


Sprawdź wydarzenia / informacje / polecane miejsca w Warszawie

reklama
Sprawdź, co dzieje się w ten weekend!